22 November, 2015

Czekając na Zajączka…

Czuję się ostatnio jak mała dziewczynka. Spełniam swoje marzenia. Nie wiem, czy Hania też takie marzenia będzie miała, ale widzę co ją cieszy, i co lubi – świnki, zajączki, misie i kotki. Ma kilka konkretnych maskotek, które szczególnie sobie upodobała. Poza tym uwielbia przebieranki. Czasem paraduję więc w kolorowych spodenkach nałożonych na getry, z niedopasowaną parą skarpet i w za małym kapeluszu. Jestem mocno przekonana, że ten Zajączek znaleziony pod choinką ucieszy ją ogromnie. Do Wielkanocy brak mi cierpliwości czekać. Moje oczy już śmieją się na widok tych zdjęć. Widać wyraźnie dbałość o szczegóły i jakość. Zajączek ma ubranka w dwóch zestawach, które można łączyć na wiele sposobów. To stylistyka jaką sobie wybrałam. Takie cuda wychodzą z rąk pani Bożeny / eco bawki.

Dziękuję za wspaniałą współpracę i coś czuję, że będę zamawiać więcej ciuszków :)

1
Zdjęcia: eco bawki

5 October, 2015

Charles Eames i jego cudo :)

1
Zakochałam, się w o to tym krześle, o to wspomnianego w tytule postu projektanta. Jest śliczne, chociaż rok temu jeszcze przekręciłabym głowę energicznie w prawo i w lewo, że takie to coś nie widzi się u mnie w jadalni. W tym roku stwierdziłam zdecydowanie, że widzi się, jak najbardziej się widzi. Ponieważ, także od tego roku, obiecałam sobie sumiennie, nie kupować już nigdy mebli na raty, to ciułam. Nie kupię wprawdzie oryginalnego projektu, bo nie wiem ile lat musiałabym oszczędzać. Są też przecież inne wydatki. Na szczęście jest IKEA i wiele innych sklepów z podobnymi krzesłami. Ten z Ikei co prawda najbardziej odbiega od tego cuda, ale nie pogrążę swego budżetu takim zakupem. Mam nadzieję więc, że po świętach te delikatne krzesełka okrążą stół w mej jadalni.
2Źródło zdjęć: www.designstoler.net, www.ikea.no

 

27 September, 2015

Hani cztery kąty

Pokoik Hani ciągle się zmieniał. Zakup szafy był jednym z priorytetów. Udało mi się znaleźć, taką prawie wymarzoną. Miejsce łóżeczka ze szczytkami zajęło metalowe łóżko, które “rośnie” razem z dzieckiem. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała do tego małego wnętrza czegoś od siebie. Od starszej pani kupiłam za grosze komódkę w stylu retro, idealnie dopasowaną rozmiarem do Hani. Pomalowałam ją na słodki kolor błękitu złamanego zielenią (Jeszcze muszę zmienić uchwyty, bądź pomalować. Muszę jeszcze się nad tym zastanowić). Na taki sam kolor pomalowałam też ręcznie robioną półeczkę, znalezioną na targu rzeczy używanych. Dodam też z dumą, że pierwszy raz wykonałam samodzielnie dość dużą półkę zwaną tallerkenhylle. Fason pasujący do talerzy, ale mi się zawsze podobał tego typu mebel jako alternatywa dla książek. Tych Hania ma mnóstwo i można je znaleźć w każdym zakątku naszego domu. W łazience też :) Oprócz tego zaprojektowałam kołyskę dla lalek, którą zmontował mój tato, a mama pomalowała. Hania kocha świnki. Bez “Gisena” spać nie pójdzie. To świnka Nisiek (Bamsen) znana dobrze z książki Astrid Lindgren “Lotta z ulicy Awanturników”. Roletę w oknie z kolei uszyła moja babcia. Pokoik nie jest wykończony. Jeszcze mam kilka pomysłów, które mam nadzieję zrealizować w ciągu kilku nadchodzących miesięcy. Muszę podziękować mym rodzicom i babci, że wspierają mnie w moich nieograniczonych pomysłach i aktywnie pomagają mi w ich realizacji. Buziaki!

1

2
7
4
5

9
10
88

20 June, 2015

Jak wychować dziecko dwujęzyczne, czyli Hania mówi (I)

Książka Barbary Zurer Pearson Jak wychować dziecko dwujęzyczne stała się moją obowiązkową lekturą. To poradnik z dużą ilością teorii i badań, ale i praktycznych wskazówek. Wydawałoby się, że to nie problem wychować dziecko tak, by mówiło w dwóch/trzech językach, jeśli w domu takie języki panują…otóż to nie jest takie łatwe. Wychowanie dziecka w dwujęzyczności to nie tylko nauka języka, to wykształcenie w nim pozytywnego nastawienia do posługiwania się językiem mniejszościowym, to nauka tolerancji, kształtowanie tożsamości, dumy, poczucia własnej wartości, kultury, szacunku.

Trudna i długa droga przede mną/nami, na pewno pełna wrażeń, rozterek, ale i śmiechu.
1

Hania jest dzieckiem rozmownym i chętnie powtarzającym zasłyszane słówka. Pierwsze słowa wymówiła w 8/9 miesiącu życia, a było to mama i titaj, w 10 miesiącu doszło bam i da. Zasób słów, którymi dzisiaj dysponuje jest już bardzo szeroki. Spisuję je, bo nie dam rady wszystkiego zapamiętać. Tutaj na blogu, chcę analizować Hani rozwój pod kątem mowy. Jej słowa są jeszcze typowo dziecięce, ale już słychać, które są zaczerpnięte z języka polskiego, a które norweskiego. Są też słowa, które wymawia w obu językach. Przypominam, że piszę tu cały czas o mowie czynnej, czyli o słowach, które dziecko wymawia.  Oto kilkanaście z nich, dla przykładu:

Swoje imię

Anja/Niania – Hania

Słowa norweskie

pleple – eple/jablko

buki -  bok/książka

ha de – do widzenia

æj – hei/cześć

Słowa norweskie i polskie

øye/oko – oko

o de/co to? – co to?

takk/kuje – dziękuję

bade/myje (z silnym norweskim akcentem) – kąpać, myć

nam nam/ mniam mniam

nie/nei

mama

Słowa polskie

buty

da, daj

goła - głowa

tutaj

kiki - guziki

lala

boda – woda

tata

papa

deti – dzieci

didija – dzidzia

dada – dziadek

tani – taniec

caci – cacy

 

Słowa wspólne dla obu języków

auto

gujo – jogurt

Słowa dźwięki

koko

mumu

łoł łoł – szczekanie psa

tutututu

bam

aghhhhhh - ryczenie lwa

a kuku

aaa – aa

lululu

tap tap – spacer

klap klap

sisi

 

 

 

 

 

 

5 June, 2015

Świątecznie

W tym roku 17 maja w święto1 narodowe ustroiłam swoją małą w norweski strój, nie ludowy, ale świąteczny. Podobny do tego zdjęcia obok. Na ludowy mnie nie stać i po prostu ubieranie w drogi kostium tak małego dziecka nie ma najmniejszego sensu. Żałuję tylko ogromnie, że pogoda w tym roku całkowicie nie dopisała. Pomimo deszczu i chłodu, zjedliśmy obowiązkowe lody oraz obowiązkowe tego dnia paróweczki w ziemniaczanych naleśnikach.

 

 

 

 

 

 

Źródło zdj: http://amelie78.blogspot.no

4 June, 2015

Czekając na lato :)

Kilka ostatnich miesięcy przyniosło wiele nowego. Hania 9 marca świętowała swoje urodzinki. Rozwija się, chodzi i mówi już bardzo wiele słów. Każdego dnia cudownie nas zaskakuje.
1
Pod koniec kwietnia pojawiła się w polskich sklepach książka, napisana przez Agnieszkę Wiszowatą, a którą ja ilustrowałam.
2
3

Fot. K. Cichoń